Jakieś ulubione typy, bez któregoś nie wyobrażacie sobie życia?
Moimi ukochanymi są "Depserate Housewives" i "Queer as Folk".
Pierwsze wszyscy znają, wg niektórych produkcja już zbyt długa i spalona, ale ja ich zdania nie podzielam i nadal ubóstwiam. A piąta, podobno najsłabsza, seria podobała mi się najbardziej.
QAF - ze względu na tematykę bardzo kontrowersyjny, ale jeden z najlepszych seriali wszech czasów. Polecam wszystkim. To jedynie 80 odcinków (z małym hakiem



